Człowiek, który wyprowadził się z Polski. Prawie
Przyszedł do biura w klapkach. W listopadzie. To była pierwsza rzecz, którą zauważyłem — nie teczka pod pachą, nie mina, tylko klapki i opalenizna, która w Polsce w listopadzie wygląda jak zarzut. Wszedł, rozejrzał się po korytarzu, jakby sprawdzał, czy trafił, i powiedział: — Panie Januszu, chyba mam problem. Kamil był u